"Umrzeć - tego nie robi się kotu"?
Jeśli zaś kot cię zostawił?
Kochane stworzenie z zeszłego roku...
Nikt go nie zabił, uciekł gdzieś w głuszę,
Lecz wpierw wydarł gorejącą duszę.
Daleko mi do felinofoba
I kocham te zwierzęta niemniej od Szymborskiej,
Lecz strasznie mi szkoda, gdy znakiem od Boga
Jest, że stwór ten ród ma czysto szatański.
Chciałbym, by mniej mi go było szkoda...
"Kot zawsze wraca"
Słyszałem nieraz,
Lecz chociaż strasznie chciałbym w to wierzyć,
Brzmi to jak ułuda, straszliwa farsa,
Gdy nie ma przy mnie go - przyjaciela.
Chcę, by powrócił
Myślę to szczerze,
Lecz ja w to dzisiaj wcale nie wierzę,
Jeśli "umrzeć" "nie robi się kotu",
Gdzie sprawiedliwość ludziom w amoku?
Uciekać - tego nie robi się ludziom?
Jeśli miałeś ukochane zwierzę
O które dbałeś i ochraniałeś,
Wierząc, że daje ci dalszą siłę,
Trzyma w tym życiu...
Teraz bez niego jesteś atrapą,
Słomianym wdowcem zajętym ogniem.
Wypatrujesz go w każdym oknie i krzaku,
Lecz już nie wróci, sam wiesz to dobrze,
Bo minął rok i czas na nowe.
czwartek, 2 stycznia 2020
wtorek, 24 grudnia 2019
Szczodre Gody czyli pocztówka do kogoś
Wszystkiego najlepszego!
Niech się darzy!
Wokół dziesiątki przyjaznych twarzy
Nie tylko w trakcie wieczoru grudniowego!
Oby rok ten był weselszy,
Stworzył więcej pięknych wierzy,
Oddał to, co utracone,
Może dał mi nową żonę?
Proszę o szczere serca,
Więcej barw na niebie,
Osobę co stracona
Została przez ciebie.
Tym razem się nie poddasz,
Wiesz to na pewno,
Lecz dlaczego wyłazi Judasz,
Ilekroć robi się ciężko?
Zapomnij o tym na chwilę,
Gdzieś indziej odnajdziesz siłę,
Nie będziesz sam w nocy,
Ktoś za tobą wciąż kroczy.
Czeka na ciebie ogród edeński,
Będziesz więcej niż pyłem,
Wtedy szczerze nie żyłem,
Niech więc "Bóg" się rodzi!
Niech się darzy!
Wokół dziesiątki przyjaznych twarzy
Nie tylko w trakcie wieczoru grudniowego!
Oby rok ten był weselszy,
Stworzył więcej pięknych wierzy,
Oddał to, co utracone,
Może dał mi nową żonę?
Proszę o szczere serca,
Więcej barw na niebie,
Osobę co stracona
Została przez ciebie.
Tym razem się nie poddasz,
Wiesz to na pewno,
Lecz dlaczego wyłazi Judasz,
Ilekroć robi się ciężko?
Zapomnij o tym na chwilę,
Gdzieś indziej odnajdziesz siłę,
Nie będziesz sam w nocy,
Ktoś za tobą wciąż kroczy.
Czeka na ciebie ogród edeński,
Będziesz więcej niż pyłem,
Wtedy szczerze nie żyłem,
Niech więc "Bóg" się rodzi!
sobota, 7 grudnia 2019
Przyczyna czy skutek?
Gdy się śmieję,
Jestem wśród was.
Gdy płaczę,
Jestem sam.
Gdy dni mam dobre,
Jestem wśród was.
Gdy cierpię,
Jestem sam.
Gdy zwyciężam,
Jestem wśród was.
Gdy przegrywam,
Jestem sam.
Gdy panuję,
Jestem wśród was.
Gdy ulegam,
Jestem sam.
Gdy żyłem,
Byłem wśród was.
Gdy umrę,
Będę sam?
Jestem wśród was.
Gdy płaczę,
Jestem sam.
Gdy dni mam dobre,
Jestem wśród was.
Gdy cierpię,
Jestem sam.
Gdy zwyciężam,
Jestem wśród was.
Gdy przegrywam,
Jestem sam.
Gdy panuję,
Jestem wśród was.
Gdy ulegam,
Jestem sam.
Gdy żyłem,
Byłem wśród was.
Gdy umrę,
Będę sam?
![]() |
| Jeden z moich ulubionych obrazów: "Melancholia" Muncha |
środa, 4 grudnia 2019
Dziękuję, to wszystko
Dziękuję,
To wszystko
I po występie
Więcej nie zostało.
Dziękuję,
To wszystko,
A przecież wiem dobrze,
Że to jest za mało.
Dziękuję,
To wszystko,
Bo można tak zabić miłość w SMS'ie,
Przecież nic więcej się zrobić nie dało.
Dziękuję,
To wszystko,
Powiedzą, gdy odnajdzie
Moje białe ciało.
"Dziękuję,
To wszystko."
Zakończy recytację,
Zagarniając brawo.
To wszystko
I po występie
Więcej nie zostało.
Dziękuję,
To wszystko,
A przecież wiem dobrze,
Że to jest za mało.
Dziękuję,
To wszystko,
Bo można tak zabić miłość w SMS'ie,
Przecież nic więcej się zrobić nie dało.
Dziękuję,
To wszystko,
Powiedzą, gdy odnajdzie
Moje białe ciało.
"Dziękuję,
To wszystko."
Zakończy recytację,
Zagarniając brawo.
![]() |
| "Obraz" autorski - "Buntownik z głupoty" |
środa, 27 listopada 2019
Paradox
Jak ja nienawidzę
Pierdolenia starych bab
I dziadów w wierszach,
Sfrustrowanych na świat,
Którego sami są częścią.
Zabawne, że
Nie mogę się doczekać,
Aż do nich dołączę
Z permanentnym bólem odbytu
I pracownią we własnej sypialni.
Pierdolenia starych bab
I dziadów w wierszach,
Sfrustrowanych na świat,
Którego sami są częścią.
Zabawne, że
Nie mogę się doczekać,
Aż do nich dołączę
Z permanentnym bólem odbytu
I pracownią we własnej sypialni.
wtorek, 12 listopada 2019
Diament
Wilgotny telefon!
Na głośnikach Tom Waits!
Na wyświetlaczu Bukowski!
Próbuję zmyć smród oraz winę,
Zużywając bieżącą wodę
I zieloną, kleistą maź
O zapachu cytrusa...
Jestem już czysty,
A jedyne co czuję i wdycham
To popiół.
Na głośnikach Tom Waits!
Na wyświetlaczu Bukowski!
Próbuję zmyć smród oraz winę,
Zużywając bieżącą wodę
I zieloną, kleistą maź
O zapachu cytrusa...
Jestem już czysty,
A jedyne co czuję i wdycham
To popiół.
sobota, 9 listopada 2019
Rozwijanie na kamiennych tablicach
"Nie rób!
Nie tykaj!
Jak dotkniesz, zepsujesz!
To zbyt skomplikowane,
zbyt trudne dla Ciebie!
Najlepiej się poddaj,
Zrób coś pożytecznego!
Nie bądź uparty!
To nie są żarty!
Pracuj!
Nie marz!
Mówię, bo kocham!
Biję, bo..."
Ja zaś robię
Na przekór trochę,
Nie dlatego, że mam rację,
Właściwie sądzę, że jest odwrotnie.
Każdy ma to, na co zasłużył.
Kreślę słowa tłustymi palcami,
Pisząc o rzeczach, o których nie mam pojęcia
I nie jestem w tym mądry lub wyjątkowy.
Tworzę, choć im wierzę,
Ale muszę próbować,
Nic innego mi nie zostało,
Poza wtaczaniem głazu.
Nie jestem lepszy,
Jestem po prostu debilem
Na głodzie.
Nie tykaj!
Jak dotkniesz, zepsujesz!
To zbyt skomplikowane,
zbyt trudne dla Ciebie!
Najlepiej się poddaj,
Zrób coś pożytecznego!
Nie bądź uparty!
To nie są żarty!
Pracuj!
Nie marz!
Mówię, bo kocham!
Biję, bo..."
Ja zaś robię
Na przekór trochę,
Nie dlatego, że mam rację,
Właściwie sądzę, że jest odwrotnie.
Każdy ma to, na co zasłużył.
Kreślę słowa tłustymi palcami,
Pisząc o rzeczach, o których nie mam pojęcia
I nie jestem w tym mądry lub wyjątkowy.
Tworzę, choć im wierzę,
Ale muszę próbować,
Nic innego mi nie zostało,
Poza wtaczaniem głazu.
Nie jestem lepszy,
Jestem po prostu debilem
Na głodzie.
| Tycjan - "Syzyf" |
Subskrybuj:
Posty (Atom)


